|

Spotyka nas rzeczywistość. Spotykają obcy ludzie. A to, czego doświadczymy, oddziałuje na nas. Nie potrafiąc wprost wykrzyczeć światu i ludziom, jak bardzo nie chcemy, by nas dostrzegali – piszemy. W ciszy, samotności, spokoju czterech ścian.
Dodaj do Ulubionych | Strona Główna Księga Wpisów: Księga Gości 3 / Dodaj do Księgi
15:34:27 14/09/2011
ZAZDROŚNICA
Zwierciadła twej duszy, piękniejsze są niźli moje, życzę więc, by ślepymi się stały, twego wejrzenia podwoje. Nie będzie wspanialszym to, co innej, nie moje. Usta masz kuszące, niby owoc dojrzały, życzę więc szczerze, by uśmiechu nie poznały. Nie zniosę za nic, by cudze bardziej zachwycały. Włosy twe, jak płynne złoto, lub, jak ciemny całun nieba, życzę więc byś je utraciła, innym także piękna trzeba. Za mą sprawą, nie dotrzesz nienaruszona do nieba. Skóra twa niby aksamit, lub marmur szlachetny, życzę więc zawzięcie, by ten kostium stał się szpetny. Nie będziesz lepsza ode mnie, powtarzam to raz setny. Postawa twa dumna, królewska i prosta, życzę więc uparcie, by złamała cię kolejna wiosna. Gdy się pogarbisz i zbrzydniesz, ja wreszcie będę radosna. Życie masz wspaniałe, nie szczędzi ci radości, życzę więc namolnie, by skruszyły cię podłości. Twoje szczęście, jest krzywdą dla ludzkości. Sprzyja ci fortuna, i los jest łaskawy, życzę więc raz jeszcze, by dopadły cię obawy. Zbiedniej bo pragnę, byś nie dała sobie rady. Zazdroszczę ci wdzięku, i męża i dostatku. Zazdroszczę powodzenia, i niskich podatków. Zazdroszczę sukcesów, i mądrości i czaru, a tą przeklętą zazdrością, zabijam się pomału. Zgiń, Przepadnij, odejdź won, precz. To ja będę Śnieżką. Zgoda – tako rzecz. Zazdrość. Niezdrowa zazdrość. Znacie to uczucie? Znacie je z własnej autopsji? Czy i wam zdarza się złorzeczyć tym, którzy mają coś lepszego niż wy? Którzy wyglądają lepiej, którym szczęście sprzyja? Pragniecie, aby ich uroda przepadła, aby spotkała ich tragedia i na zawsze zmazała uśmiech z ich twarzy? Wiecie, że są dwa różne rodzaje zazdrości? Ta naprawdę zła i ta nieszkodliwa? Wiecie czym się różnią? Tą pierwszą opisuje wiersz. Działania i zachowania w myśl zasady: chcę byś straciła wszystko to, co czyni cię lepszą ode mnie. Kobiety widząc, że inna ma zgrabniejsze nogi, życzą jej rozstępów, żylaków i diabli wiedzą czego jeszcze. Kiedy któraś ma wspaniały, duży i jędrny biust, zazdrośnica życzy jej, by jak najszybciej obwisł. Gdy ma piękny uśmiech, zazdrośnica modli się, by upadła na twarz i wybiła sobie wszystkie zęby. Kiedy ma wspaniały dom, zazdrośnica chciałaby, aby go okradli, lub podpalili. Gdy wyimaginowana rywalka ma cudownego męża, zazdrośnica chciałaby, aby tamtą zdradził, porzucił, unieszczęśliwił. I tak w kółko. Zazdrośnica wolałaby coś zniszczyć zupełnie, niż spróbować zaakceptować różnice, zastanowić się, skąd się wzięły, jeśli chodzi np. o dobrobyt i bogactwo. Zazdrośnica nie przyzna, że sama nie ma dość chęci, czy zapału, żeby zapracować na sukces. Zazdrośnica wolałaby sama nie być bogata pod warunkiem, że ten kto stoi wyżej niż ona, upadnie znacznie niżej. Prawdziwy problem polega nie na tym, w czym kto jest lepszy od nas, tylko w tym, w czym my sami uznamy, że jesteśmy gorsi od innych. Zazdrość drugiego typu, jest nieszkodliwa. Nie zagraża obiektom zazdrości i nie czyni z zazdrosnych ludzi – potworów. Nie niszczy ich emocjonalnie. Kobieta, zazdroszcząca w ten sposób, widząc zgrabniejszą od siebie myśli: „ma wspaniałe nogi, kuszące kształty, jest bardzo ładna. Też chciałabym taka być”. I taka kobieta idzie dalej. Zapomina, wraca do swoich spraw i nie katuje się, wspominając bez ustanku, jak dobrze prezentowała się w obcisłych dżinsach i dopasowanym t-shircie tamta dziewczyna. Co różni pierwszą zazdrośnicę, od drugiej? Zazdrośnica nr 1 – CHCĘ!!! (kategorycznie, natychmiast, bezwarunkowo) Zazdrośnica nr 2 – CHCIAŁABYM (ale nie za wszelką cenę) Z własnej strony radziłabym nie zazdrościć. Bowiem za to, co dostanie się od losu, najczęściej trzeba zapłacić. Czasem nawet, życie zabiera przedpłatę za dar, czy talent, zanim jeszcze nauczymy się z niego korzystać, lub w ogóle odkryjemy, że go mamy. Gdy słyszy się: „zazdroszczę ci. Też chciałabym tak malować, pisać, śpiewać…”, na myśl przychodzi wszystko to, co zostało zabrane. Najczęściej jest to zdrowie, w takiej czy innej postaci. Los dając ci nieprzeciętny głos, zabierze wzrok. Wkładając w dłoń pędzel, zabierze kilka uderzeń serca, z każdej minuty. Dając pomysły, zabierze połowę życia. To, co ma wartość dla jednych, często ma też z góry ustaloną cenę dla innych. Poza tym, te rzeczy za które płacimy najwięcej, zazwyczaj są najtrwalsze. Choć życie może trwać krótko źródło talentu nie wyczerpie się wcześniej, niźli zgaśnie płomyk. Szukaj więc w sobie czegoś, co może stać się twoim największym atutem. To może być uśmiech, wyrozumiałość, empatia, tolerancja. Cokolwiek w twoich własnych oczach, może stać się czymś szczególnym dla wszystkich wokół. Czymś, za co można by zazdrościć właśnie tobie.

hibris | Powrót | Komentuj |
#Archiwum#
2012 Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2011 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień
#Linki#
warto się zatrzymać:) mój 2 blog - oscylujący wokół opowieści fantasy cudowna galeria, polecam gorąco:)
#Ulubieni#
#O Mnie#

Za dużo widzę. Zbyt wiele słyszę. Zbyt mocno czuję. Zdecydowanie za często myślę.
Było tu tyle osób: 10538
|