|

Spotyka nas rzeczywistość. Spotykają obcy ludzie. A to, czego doświadczymy, oddziałuje na nas. Nie potrafiąc wprost wykrzyczeć światu i ludziom, jak bardzo nie chcemy, by nas dostrzegali – piszemy. W ciszy, samotności, spokoju czterech ścian.
Dodaj do Ulubionych | Strona Główna Księga Wpisów: Księga Gości 3 / Dodaj do Księgi
20:12:27 21/09/2011
SPRZEDANA MIŁOŚĆ
Desperacko pożądam uczucia, co rozpala zmysły i ciało, które dręczy i kusi, karząc krzyczeć wciąż: mało! Miłości pragnę.
Chcę, by serce mocniej biło, bez wysiłku czy starania, chcę zobaczyć mgiełkę różową, co wzrok zakochanym przysłania. Miłości pragnę tak uporczywie.
Chcę, by myśli me spokojne, mącił obraz kochanka, chcę czuć go blisko siebie, od wieczora poprzez noc, aż do poranka. Och jakże pragnę ja miłości.
Szukam obiektu westchnień, bo chcę oddać swe serce, swą duszę. Mimo to nikt ich nie pragnie, choć proszę, choć grożę, choć kuszę.
Ofiaruję więc wierność, uczciwość i rozkosze, ofiaruję pomoc mimo, iż sama o nie proszę. Oddam wszystko za uczucie, za jedną iskierkę nadziei, czekam, wciąż czekam. Czy wreszcie coś się zmieni? Czy będę kochana? Czy będę uwielbiana, niby księżniczka z bajki, nawet we śnie adorowana? Czy może ma ofiarność i tęsknota, skona wraz ze mną pogrzebana?
***
Wezmę twe ciało, wezmę, co mi dasz, ale pamiętaj, że nigdy nie spojrzą z miłością, w twoją obcą twarz.
Pozwolę się kochać, pozwolę dotknąć i pieścić, wezmę od ciebie tyle, ile w kieszeniach zdołam zmieścić.
Dam przyzwolenie, byś nazywała mnie swym ukochanym, bo nie dbam o to, jak będę tytułowany.
Dasz mi swój czas, dasz bogactwo i szczęście, pozwolę się kochać! Zdecyduj się wreszcie!
Czasem z tobą wyjdę, pokażę się światu, lecz nie przedstawisz mnie jako męża, siostrze, matce, ojcu, bratu.
Pozwolę się kochać, ubierać i rozpieszczać też, będę twą maskotką, ufam, iż tego właśnie chcesz.
Nie oczekuj jednak żaru, ni szczerego uśmiechu, spojrzenia, nasz układ nie różni się niczym, od zwykłego zlecenia.
Zapłacisz mi wszystkim, co posiadasz, za możliwość oddania mi siebie, pamiętaj jednak, nie pokocham ja ciebie.
Miłość na siłę jest po stokroć gorsza, niźli całkowity jej brak.
Wielu ludzi ma w sobie olbrzymie, niewyczerpywalne wręcz pokłady miłości. I wielu z tych ludzi nie ma nikogo, kto mógłby tę miłość przyjąć i odpowiednio się odwzajemnić. Kobiety, mężczyźni, desperacko poszukują kogoś, kto pozwoli im się kochać i kto w pełni szczęścia odwzajemni tę miłość. Szczerze, prawdziwie, bezwarunkowo i bezinteresownie. Kiedy jednak okazja, by się zakochać, i by być obiektem czyichś westchnień, długo się nie nadarza, wielu ludzi decyduje się na pewną, nie do końca satysfakcjonującą alternatywę. Mianowicie, usiłują kupić miłość, lub chociażby jej namiastkę, przekłamane, skrzywione odbicie lustrzane tego uczucia, za którym tak uparcie gnają. Nie dostając w porę tego, czego pragniemy, zdesperowani, wystraszeni, decydujemy się nie na to, co najlepsze, lecz na to, co w danej chwili jest najłatwiej dostępne. Niestety. W takich przypadkach, nasza dobroć, nasza otwartość, stanowią łatwy cel dla oszustów, dla wyzyskiwaczy, dla ludzi, którzy uprawiają, nazwijmy ją „pasożytniczą miłością”. Nie szanując nas, ani siebie samych, sprzedają własny czas, ciało, sprzedają siebie. Jeśli tylko opłaci im się „kochać” kogoś, robią to bez zastanowienia. Za ciuchy, za samochody, za wejściówki do drogich lokali i za wszystko inne, co swą wartość wyraża w pieniądzu. Szukając na siłę, sami wpadamy we własne sidła. Na początku może jesteśmy „szczęśliwi”. Wreszcie mamy się do kogo przytulić. Nie ma znaczenia, że tylko nasze ramiona zamykają się w uścisku. Wreszcie możemy kogoś pocałować. Nie ważne, że jego/jej usta pozostaną chłodne i obojętne. Wreszcie mamy się do kogo odezwać. Nie ważne, że i tak nie słucha. Wreszcie mamy być dla kogo piękne, dla kogo się starać. Nie ważne, że on woli inne. Lub ona. Problem dotyczy obu płci. Wbrew pozorom. Niemniej jednak z tych dwóch opcji, jedna jest gorsza od drugiej. Czysty i jasny układ, może i nie jest pełnią szczęścia, ale jeśli obie strony go akceptują, nie jest to aż tak tragiczne. Drugi zaś wariant, to czysta podłość. Chodzi o przypadki, w których jedna ze stron udaje prawdziwe uczucie. Co prawda z tych samych pobudek, jednak nie ma dość cywilnej odwagi, by się do tego przyznać. Ten rodzaj miłości partnera, bazuje na naszej naiwności, łatwowierności, zbyt głębokim przywiązaniu, które z kolei powoduje całkowite zaślepienie. Jedna ze stron jest gotowa drugiej nieba przychylić. Niestety ten ktoś, zamiast iść po drabinę i zamiast wyciągnąć do nas dłoń, najpewniej wdrapie się po nas, nie oglądając się na ewentualne szkody, jakie zapewne wyrządzi. To przypadki, w których zakochana osoba pozwala się okłamywać, zdradzać, krzywdzić. Na koniec i tak obwinia siebie, kiedy dzieje się źle. I co najgorsze, jest zadowolona i wdzięczna, kiedy partner pomimo swych wyskoków, okaże łaskę i wróci. Nadmienię, by dalej odgrywać tę farsę. Nie umiejąc czekać, sięgamy po to, co najbliżej. Nie zastanawiamy się, czy nie będziemy od tego chorować. Czy nie odbiję się to na nas, na długi czas. Czy warto. Czy w ostatecznym rozrachunku, nie przyniesie nam to więcej strat, niż korzyści. A przecież chcecie tej prawdziwej miłości. Tego książkowego uczucia, które jest w stanie wszystko przezwyciężyć, wszystkiemu zaradzić. Czyż nie? Chcecie kogoś, kto pokocha wasze wady. Kto zrozumie, kiedy wy sami nie będziecie mogli dojść ze sobą do ładu. Kto pomilczy z wami, kiedy słowa będą zbędne. Nie chcecie też cierpienia, które będzie karmić wasza ślepa fascynacja. Nie chcecie, by was oszukiwano i mamiono. By partner tylko odgrywał przed wami swoją rolę. Nie chcecie aktorów, ani pozerów. Chcecie natomiast w podwojach spojrzenia ukochanej osoby, ujrzeć odbicie własnych uczuć, pragnień, oczekiwań. Czy warto więc dać całą swą miłość, cały wysiłek na jaki nas stać, komuś, kto nie będzie potrafił go docenić. Kto nie obdarzy nas tym cudownym uśmiechem, kto nie zaczaruje spojrzeniem? Czyż nie najsłodszym jest owoc, który ma czas, by dojrzeć? Czyż nie piękniejszą jest miłość, na którą czekaliśmy, a która sama nas znalazła? Szukając na siłę, najczęściej znajdujemy tanią podróbkę czegoś, co powinno być bezcenne. Ale przecież każdy ma prawo wyboru. Każdy może dać się oszukać…

hibris | Powrót | Komentuj |
#Archiwum#
2012 Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2011 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień
#Linki#
warto się zatrzymać:) mój 2 blog - oscylujący wokół opowieści fantasy cudowna galeria, polecam gorąco:)
#Ulubieni#
#O Mnie#

Za dużo widzę. Zbyt wiele słyszę. Zbyt mocno czuję. Zdecydowanie za często myślę.
Było tu tyle osób: 10538
|